ALPK: I runda play-off , wygrane faworytów (opisy spotkań)
Koszykarze amatorzy rozpoczęli rywalizację play-off o awans do półfinałów Amatorskiej Ligi Piłki Koszykowej. Rywalizacja toczyć się będzie do dwóch wygranych spotkań. W pierwszych spotkniach I rundy play -off Grubasy pokonały Dolną Kamienną 85:35, Basket Star wygrał z MonStars 86:37, Mafia zwyciężyła z O.K.K Odeon Ostrowiec Świętokrzyski 57:43 i 3B Team pokonał Erbel 53:42.
16.00 Basket Star – MonStars 86:37
W derbach Starachowic nie spodziewaliśmy się zbyt wielu emocji i tak też było. Zajmujący 2 miejsce po rundzie zasadniczej Basket Star od samego początku wypracował sobie dużą przewagę i stopniowo ją powiększał. Po dwóch kwartach mieli oni 51 punktów i przez chwilę myśleliśmy, że przekroczą granicę 100 „oczek”. Ostatecznie rozluźnili się trochę w czwartej odsłonie, ale nie zmienia to faktu, że rozgromili młodszych przeciwników. Wydawać by się mogło, że Monstars mają szansę „zabiegać” Basket i grać dużo z kontry. Doświadczeni zawodnicy Staru jednak na to nie pozwolili. Jak zawsze spokojnie prowadzili grę i skutecznie rozrzucali niżej notowany team. Mogliśmy zaobserwować kilka widowiskowych podań lub świetnych, bardzo dobrze ułożonych akcji ze strony Basketu (mieli 17 asyst). Monstars to raczej wiele nieskutecznych rzutów z niezbyt dobrze przygotowanych pozycji. Prawie 50-punktowa wygrana to zasługa głównie Brzozowskiego (22pkt, 8/15 za 2, 6/8 za 1, 10zb) oraz Kota (21pkt, 7/15 z gry, 10zb). Ci dwaj gracze zanotowali double-double i bardzo dobrze radzili sobie z obroną Monstars. Warto zaznaczyć świetny, prawie idealny mecz Imieli. Ten zawodnik trafił wszystkie oddane rzuty (6/6 za 2, 2/2 za 3, 1/1 za 1), miał 19 punktów, a dodał do tego także 5 zbiórek i 3 asysty. Ciężko o kimkolwiek z Basketu napisać złe słowo, ponieważ każdy z zawodników zaprezentował się, co najmniej dobrze. U Monstarsów natomiast jedynym zawodnikiem, którego można wyróżnić jest grający z numerem 1 – Haba. Miał 13 punktów i 5 zbiórek, trafił 6 z 16 rzutów. Zawiódł całkowicie lider, jeśli chodzi o zdobycz punktową w tej ekipie, a więc Stefański. Do kosza wpadły tylko 4 z 18 oddanych przez niego rzutów i do tego miał też 3 straty. Nieźle zaprezentował się Krawiec (10pkt, 5/13 z gry, 5zb, 3prz). Oprócz nich raczej nikt się pozytywnie nie wyróżnił. Reasumując byliśmy świadkami niezbyt ciekawego meczu toczonego po dyktando jednej ekipy. Myśleliśmy, że Monstars trochę więcej powalczą, ale zawiedli. Basket zmiażdżył przeciwnika na deskach, gdyż mieli aż 46 zbiórek przy tylko 23 młodszej drużyny. Jeśli do kolejnego meczu Monstars podejdą tak samo nie mają żadnych szans na jakąkolwiek walkę ze Starem. Może się wydawać, że Basket ma już teoretycznie zapewniony awans do półfinału.
17:00 Mafia- O.K.K Odeon 57: 43
Zapowiadaliśmy, że naszym typem jest wygrana Odeonu. Jak widać myliliśmy się. Pierwsza kwarta jednak przebiegała bardzo równo, szybkie akcje obu zespołów oraz mocna obrona z obu stron sprawiły, że kwarta zakończyła się 15:14 dla czarnych koszul. W oczy rzucało się utrudnienie dla zawodników, jakim jest przesunięcie linii za 3 punkty. Pierwsze próby skutkowały niecelnymi rzutami, ale zawodnicy szybko się oswoili z tą zmianą. Jak zawsze w wygranej drużynie dominował Walczyk zaliczając 40 punktów na bardzo wysokiej skuteczności. Z łatwością mijał obrońcę, aby skutecznie zakończyć akcję. Bardzo twarda obrona Ostrowiczan doprowadziła do tego, że najlepszy lider Mafii oddał aż 19 rzutów z linii rzutów osobistych. Bardzo ciekawie w tym meczu zaprezentowali się pozostali zawodnicy Mafii. Konwicki, do którego gry przyzwyczailiśmy się, że nie jest skuteczna tym razem zaskoczył swoją postawą trafiając 3/4 rzuty za 2 punkty. Dobrze zaprezentował się także Rajch 7 pkt. oraz Wdowik 4 pkt. i 7 zbiórek. Drużyna z Ostrowca starała się ze wszystkich sił atakować kosz przeciwników. Wychodziło to dopiero, gdy przeprowadzali szybkie kontry. Grę prowadzili Ćmikiewicz 20 pkt. aż 16 razy oddał rzut za łuku 3 punktów, trafiając tylko 4 razy oraz 4 zbiórki. Masternak jak zawsze aktywnie grał w ataku, czego skutkiem było 14 pkt. i 3 asysty. Zawodnik ten miał bardzo trudne zadanie, kryjąc strzelca Mafii. Szafrański, zawodnik, który zaczął mecz na wysokich obrotach. Zakończył mecz z wynikiem 7 pkt. 6 zbiórek oraz 5 strat. Przegrana drużyna nie wytrzymała presji narzuconej przez mafię. Zawiodła przede wszystkim obrona, która nie wspierała przy kryciu Walczyka. Mafia jak nigdy zgrała przytomnie i z zaangażowaniem. Ostrowiec nie wykorzystał swojej przewagi na desce. Wygrali pojedynek w zbiórkach w ataku 10:3. Ale także zaliczyli trzy razy więcej strat niż Mafia. Podsumowując spotkanie można wywnioskować, że w Odeonie zawiodła skuteczność oraz brak konsekwencji. Mafia przybliża się o krok do półfinału.
18:00 3B TEAM – ERBEL 52:42
Ostatnim meczem kolejki był pojedynek 3B Teamu z Erbel, który miał uchodzić za jedno z najbardziej zaciętych widowisk pierwszej serii spotkań. Licealiści chcąc zaskoczyć przeciwników od początku kryli każdy swego. Jak się potem okazało było to dla nich katastrofalne posunięcie. Gracze 3BT łatwo zdobywali punkty wykorzystując przewagę szybkości i atletyzmu na prawie każdej pozycji, a dzięki twardej, zespołowej obronie nie pozwalali przeciwnikom na dochodzenie do dogodnych pozycji rzutowych. Po pierwszej kwarcie na tablicy widniał wynik 20:1!, a zawodnikom 3BT pozostało tylko dowiezienie bezpiecznej przewagi do końca. Po pogromie w pierwszych 10 minutach w poczynaniach 4 drużyny rundy zasadniczego było widoczne spore rozluźnienie, co skutecznie wykorzystali zawodnicy Erbla mozolnie odrabiając straty, które na koniec 3 kwarty wynosiły już tylko 6 punktów. Dobrze w tym okresie grali Bilski (13pkt, 5/12 z gry) i Frączkiewicz (15pkt, 4/10 z gry), którzy byli tego dnia najlepszymi strzelcami swojego zespołu. Przed ostatnią częścią gry, wydawać mogłoby się, że do końca oba zespoły będą walczyć o zwycięstwo, jednak zmęczeni zawodnicy Erbla (5 zawodników rozegrało cały mecz) nie byli w stanie walczyć z lepszymi kondycyjnie przeciwnikami i mecz zakończył się zwycięstwem 3B Teamu 52:42. Statystycznie w zwycięskiej drużynie cała pierwsza piątka zagrała dobre, równe zawody. Najwięcej punktów zdobył Paweł Kaleta – 17, trafiając 7/14 rzutów z gry. Dobrze wspomagał go P. Rzeszowski (12pkt, 6/13 z gry, 3 przechwyty) i wywoływany w zapowiedzi Michał Nowak (10pkt, 6zb, 5as). W przegranym zespole poza ww. dwójką ciężko wyróżnić innego zawodnika. Zawiedli bracia Odzimkowscy, którzy zdobyli łącznie tylko 10pkt trafiając 4/16 rzutów z gry, zbierając przy tym z tablic 21 piłek, co jest bardzo dobrym wynikiem. Reasumując byliśmy świadkami spotkania, którego przebieg był z góry ustalony przez dużą przewagę zdobytą w pierwszej kwarcie przez graczy 3B Team. Chociaż ich zwycięstwo nie było zagrożone przez prawie całe spotkanie to można było zauważyć, że mieli momentami problem z rozpracowaniem szczelnej obrony strefowej Erbla. Pomimo że, Licealiści wygrali zbiórki aż o 10 piłek (30-20) to nie potrafili tego zamienić na skuteczne akcje. Zawodnicy 3BT wymusili 15 strat przeciwnika, popełniając tylko 4 co mogło okazać się decydującym elementem w wygranej.
15:00 Grubasy - Dolna Kamienna 85:35
W pierwszym starciu drużyn byliśmy świadkami nierównego pojedynku ze względu na brak podstawowych zawodników po stronie Dolnej. Sobotnie spotkanie będzie dla tego teamu ostatnią szansą na ugranie czegoś w lidze, dlatego liczymy na pełny skład i zaciekłą walkę o każdą piłkę, bo Grubasy pokazały swoją dominację i wysoką dyspozycję, którą utrzymują od początku rozgrywek. Od dobrych występów playoffy rozpoczęli Mateusz Kawalec, Paweł Ścierka oraz Łukasz Michalski, którzy w każdej akcji pokazywali wysokie umiejętności i bez problemów radzili sobie z obroną rywali. Pod koszem rządzili Węgierek oraz Jankowski, którzy tworzą duet niezwykle twardych obrońców budzących strach u przeciwnika. Po stronie Dolnej Kamiennej oglądaliśmy dużo indywidualnej gry, która najlepiej wychodziła Ciokowi, zaliczającemu bardzo przyzwoitą skuteczność rzutową. Skuteczność zawodników będzie niezwykle ważnym czynnikiem w najbliższą sobotę. Jeżeli Dolna będzie rzucała lepiej niż ostatnio - 25% za 2, dodając do tego mocną obronę utrudniającą wejścia pod kosz Grubasom, to można pokusić się o stwierdzenie, iż są w stanie walczyć o pozostanie w fazie playoffs. Tak, więc liczymy na dużo emocji i spotkanie bardziej wyrównane niż ostatnio a być może na trzymeczową serię co z pewnością byłoby dużą niespodzianką biorąc pod uwagę dyspozycję Grubasów.
W pierwszym starciu drużyn byliśmy świadkami nierównego pojedynku ze względu na brak podstawowych zawodników po stronie Dolnej. Sobotnie spotkanie będzie dla tego teamu ostatnią szansą na ugranie czegoś w lidze, dlatego liczymy na pełny skład i zaciekłą walkę o każdą piłkę, bo Grubasy pokazały swoją dominację i wysoką dyspozycję, którą utrzymują od początku rozgrywek. Od dobrych występów playoffy rozpoczęli Mateusz Kawalec, Paweł Ścierka oraz Łukasz Michalski, którzy w każdej akcji pokazywali wysokie umiejętności i bez problemów radzili sobie z obroną rywali. Pod koszem rządzili Węgierek oraz Jankowski, którzy tworzą duet niezwykle twardych obrońców budzących strach u przeciwnika. Po stronie Dolnej Kamiennej oglądaliśmy dużo indywidualnej gry, która najlepiej wychodziła Ciokowi, zaliczającemu bardzo przyzwoitą skuteczność rzutową. Skuteczność zawodników będzie niezwykle ważnym czynnikiem w najbliższą sobotę. Jeżeli Dolna będzie rzucała lepiej niż ostatnio - 25% za 2, dodając do tego mocną obronę utrudniającą wejścia pod kosz Grubasom, to można pokusić się o stwierdzenie, iż są w stanie walczyć o pozostanie w fazie playoffs. Tak, więc liczymy na dużo emocji i spotkanie bardziej wyrównane niż ostatnio a być może na trzymeczową serię co z pewnością byłoby dużą niespodzianką biorąc pod uwagę dyspozycję Grubasów.
16.00 Basket Star – MonStars 86:37
W derbach Starachowic nie spodziewaliśmy się zbyt wielu emocji i tak też było. Zajmujący 2 miejsce po rundzie zasadniczej Basket Star od samego początku wypracował sobie dużą przewagę i stopniowo ją powiększał. Po dwóch kwartach mieli oni 51 punktów i przez chwilę myśleliśmy, że przekroczą granicę 100 „oczek”. Ostatecznie rozluźnili się trochę w czwartej odsłonie, ale nie zmienia to faktu, że rozgromili młodszych przeciwników. Wydawać by się mogło, że Monstars mają szansę „zabiegać” Basket i grać dużo z kontry. Doświadczeni zawodnicy Staru jednak na to nie pozwolili. Jak zawsze spokojnie prowadzili grę i skutecznie rozrzucali niżej notowany team. Mogliśmy zaobserwować kilka widowiskowych podań lub świetnych, bardzo dobrze ułożonych akcji ze strony Basketu (mieli 17 asyst). Monstars to raczej wiele nieskutecznych rzutów z niezbyt dobrze przygotowanych pozycji. Prawie 50-punktowa wygrana to zasługa głównie Brzozowskiego (22pkt, 8/15 za 2, 6/8 za 1, 10zb) oraz Kota (21pkt, 7/15 z gry, 10zb). Ci dwaj gracze zanotowali double-double i bardzo dobrze radzili sobie z obroną Monstars. Warto zaznaczyć świetny, prawie idealny mecz Imieli. Ten zawodnik trafił wszystkie oddane rzuty (6/6 za 2, 2/2 za 3, 1/1 za 1), miał 19 punktów, a dodał do tego także 5 zbiórek i 3 asysty. Ciężko o kimkolwiek z Basketu napisać złe słowo, ponieważ każdy z zawodników zaprezentował się, co najmniej dobrze. U Monstarsów natomiast jedynym zawodnikiem, którego można wyróżnić jest grający z numerem 1 – Haba. Miał 13 punktów i 5 zbiórek, trafił 6 z 16 rzutów. Zawiódł całkowicie lider, jeśli chodzi o zdobycz punktową w tej ekipie, a więc Stefański. Do kosza wpadły tylko 4 z 18 oddanych przez niego rzutów i do tego miał też 3 straty. Nieźle zaprezentował się Krawiec (10pkt, 5/13 z gry, 5zb, 3prz). Oprócz nich raczej nikt się pozytywnie nie wyróżnił. Reasumując byliśmy świadkami niezbyt ciekawego meczu toczonego po dyktando jednej ekipy. Myśleliśmy, że Monstars trochę więcej powalczą, ale zawiedli. Basket zmiażdżył przeciwnika na deskach, gdyż mieli aż 46 zbiórek przy tylko 23 młodszej drużyny. Jeśli do kolejnego meczu Monstars podejdą tak samo nie mają żadnych szans na jakąkolwiek walkę ze Starem. Może się wydawać, że Basket ma już teoretycznie zapewniony awans do półfinału.
17:00 Mafia- O.K.K Odeon 57: 43
Zapowiadaliśmy, że naszym typem jest wygrana Odeonu. Jak widać myliliśmy się. Pierwsza kwarta jednak przebiegała bardzo równo, szybkie akcje obu zespołów oraz mocna obrona z obu stron sprawiły, że kwarta zakończyła się 15:14 dla czarnych koszul. W oczy rzucało się utrudnienie dla zawodników, jakim jest przesunięcie linii za 3 punkty. Pierwsze próby skutkowały niecelnymi rzutami, ale zawodnicy szybko się oswoili z tą zmianą. Jak zawsze w wygranej drużynie dominował Walczyk zaliczając 40 punktów na bardzo wysokiej skuteczności. Z łatwością mijał obrońcę, aby skutecznie zakończyć akcję. Bardzo twarda obrona Ostrowiczan doprowadziła do tego, że najlepszy lider Mafii oddał aż 19 rzutów z linii rzutów osobistych. Bardzo ciekawie w tym meczu zaprezentowali się pozostali zawodnicy Mafii. Konwicki, do którego gry przyzwyczailiśmy się, że nie jest skuteczna tym razem zaskoczył swoją postawą trafiając 3/4 rzuty za 2 punkty. Dobrze zaprezentował się także Rajch 7 pkt. oraz Wdowik 4 pkt. i 7 zbiórek. Drużyna z Ostrowca starała się ze wszystkich sił atakować kosz przeciwników. Wychodziło to dopiero, gdy przeprowadzali szybkie kontry. Grę prowadzili Ćmikiewicz 20 pkt. aż 16 razy oddał rzut za łuku 3 punktów, trafiając tylko 4 razy oraz 4 zbiórki. Masternak jak zawsze aktywnie grał w ataku, czego skutkiem było 14 pkt. i 3 asysty. Zawodnik ten miał bardzo trudne zadanie, kryjąc strzelca Mafii. Szafrański, zawodnik, który zaczął mecz na wysokich obrotach. Zakończył mecz z wynikiem 7 pkt. 6 zbiórek oraz 5 strat. Przegrana drużyna nie wytrzymała presji narzuconej przez mafię. Zawiodła przede wszystkim obrona, która nie wspierała przy kryciu Walczyka. Mafia jak nigdy zgrała przytomnie i z zaangażowaniem. Ostrowiec nie wykorzystał swojej przewagi na desce. Wygrali pojedynek w zbiórkach w ataku 10:3. Ale także zaliczyli trzy razy więcej strat niż Mafia. Podsumowując spotkanie można wywnioskować, że w Odeonie zawiodła skuteczność oraz brak konsekwencji. Mafia przybliża się o krok do półfinału.
18:00 3B TEAM – ERBEL 52:42
Ostatnim meczem kolejki był pojedynek 3B Teamu z Erbel, który miał uchodzić za jedno z najbardziej zaciętych widowisk pierwszej serii spotkań. Licealiści chcąc zaskoczyć przeciwników od początku kryli każdy swego. Jak się potem okazało było to dla nich katastrofalne posunięcie. Gracze 3BT łatwo zdobywali punkty wykorzystując przewagę szybkości i atletyzmu na prawie każdej pozycji, a dzięki twardej, zespołowej obronie nie pozwalali przeciwnikom na dochodzenie do dogodnych pozycji rzutowych. Po pierwszej kwarcie na tablicy widniał wynik 20:1!, a zawodnikom 3BT pozostało tylko dowiezienie bezpiecznej przewagi do końca. Po pogromie w pierwszych 10 minutach w poczynaniach 4 drużyny rundy zasadniczego było widoczne spore rozluźnienie, co skutecznie wykorzystali zawodnicy Erbla mozolnie odrabiając straty, które na koniec 3 kwarty wynosiły już tylko 6 punktów. Dobrze w tym okresie grali Bilski (13pkt, 5/12 z gry) i Frączkiewicz (15pkt, 4/10 z gry), którzy byli tego dnia najlepszymi strzelcami swojego zespołu. Przed ostatnią częścią gry, wydawać mogłoby się, że do końca oba zespoły będą walczyć o zwycięstwo, jednak zmęczeni zawodnicy Erbla (5 zawodników rozegrało cały mecz) nie byli w stanie walczyć z lepszymi kondycyjnie przeciwnikami i mecz zakończył się zwycięstwem 3B Teamu 52:42. Statystycznie w zwycięskiej drużynie cała pierwsza piątka zagrała dobre, równe zawody. Najwięcej punktów zdobył Paweł Kaleta – 17, trafiając 7/14 rzutów z gry. Dobrze wspomagał go P. Rzeszowski (12pkt, 6/13 z gry, 3 przechwyty) i wywoływany w zapowiedzi Michał Nowak (10pkt, 6zb, 5as). W przegranym zespole poza ww. dwójką ciężko wyróżnić innego zawodnika. Zawiedli bracia Odzimkowscy, którzy zdobyli łącznie tylko 10pkt trafiając 4/16 rzutów z gry, zbierając przy tym z tablic 21 piłek, co jest bardzo dobrym wynikiem. Reasumując byliśmy świadkami spotkania, którego przebieg był z góry ustalony przez dużą przewagę zdobytą w pierwszej kwarcie przez graczy 3B Team. Chociaż ich zwycięstwo nie było zagrożone przez prawie całe spotkanie to można było zauważyć, że mieli momentami problem z rozpracowaniem szczelnej obrony strefowej Erbla. Pomimo że, Licealiści wygrali zbiórki aż o 10 piłek (30-20) to nie potrafili tego zamienić na skuteczne akcje. Zawodnicy 3BT wymusili 15 strat przeciwnika, popełniając tylko 4 co mogło okazać się decydującym elementem w wygranej.
| Wyniki I rundy play - off | |||
| Grubasy | 85:35 | Dolna Kamienna | 1:0 |
| Basket Star | 86:37 | MonStars | 1:0 |
| Mafia | 57:43 | O.K.K Odeon | 1:0 |
| 3B Team | 52:42 | Erbel | 1:0 |
Z.Biber, opisy spotkań: fanpage ALPK, Foto:Zbyszek Biber

{fcomments}













skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1