Paryska 232A | Skarżysko-Kamienna +48 663 01 55 99 kontakt@skarzysko24.pl
- Reklama -
Image

ALPK: Pierwsze mecze półfinałowe za nami

.W sobotę 27 kwietnia w hali sportowej MCSiR rozegrano pierwsze mecze półfinałowe Amatorskiej Ligi  Piłki Koszykowej.

Rozgrywki Amatorskej Ligi Koszykowej wkraczają w decydujacą fazę, cztery drużyny które pozostały w grze Basket Star, Grubsy, Mafia i 3 B Team rozpoczęły walkę o awans do finału rozgrywek. W sobotę 27 kwietnia koszykarze amatorzy rozergali pierwsze spotkania.

17.30 Grubasy – 3B Team 52:41

Pierwsze półfinałowe spotkanie zapowiadało wiele emocji. Grubasy byli faworytami, ale 3B Team chciał pokazać swoją siłę i gotowość do walki o najwyższe cele w lidze. W pierwszej rundzie play-off wyżej notowana ekipa zdecydowanie pokonała Dolną Kamienną. Dwa bardzo wysokie zwycięstwa pokazały, że dysponują silnym składem. Młodszy team także w dwóch meczach poradził sobie z Erblem. Nie były to jednak łatwe starcia. Licealiści zostawili na parkiecie sporo zdrowia. Przed sobotnim spotkaniem spodziewaliśmy się dość wyrównanej gry. Obie drużyny grają bardzo dobrze w obronie, pomagają sobie, zacieśniają strefę oraz świetnie wspólpracują.


Od samego początku wynik był mniej więcej remisowy. Grubasy odskakiwały na 4-6 „oczek”, ale przeciwnicy szybko brali się do roboty i odrabiali straty. Po każdej z trzech kwart prowadzili faworyci. Ich przewaga nie przekraczała jednak sześciu punktów. W ostatniej odsłonie 3B doprowadził do stanu 41:41. Końcowe pięć minut zapowiadało sporo walki. O ostatecznym wyniku mógł zadecydować jeden rzut czy zagranie. Za faule „spadli” z boiska czołowi strzelcy obu ekip – Michalski (Grubasy) oraz Rzeszowski (3B Team). Gra była agresywna, każdy grał twardo i chciał wygrać to jakże ważne spotkanie. Od wyżej wymienionego remisu stało się coś, czego w ogóle się nie spodziewaliśmy. Młodsi zawodnicy nie mogli znaleźć drogi do obręczy i nie rzucili już żadnego kosza. Grubasy natomiast dzięki szybkim kontrom i celnej trójce Pawła Ścierki odskoczyli na około 10 „oczek”. Taką stratę już ciężko odrobić w kilka minut i spotkanie zakończyło się wynikiem 52:41 dla faworytów. Dla 3BT taka szansa jak w sobotę może się już nie zdarzyć, ponieważ u przeciwników brakowało kilku graczy (Brzozowski, Jankowski, D.Kawalec). Osłabieniem była też na pewno odniesiona w pierwszej kwarcie kontuzja Zięby. Bohaterem meczu został Paweł Ścierka. Zdobył aż 23 punkty, trafiając 9 z 12 oddanych rzutów. Dodał do tego 6 zbiórek. Jedynym mankamentem w jego grze było aż 6 strat. Poza Pawłem nikt nie miał dwucyfrowej zdobyczy punktowej, ale warto zaznaczyć solidną grę każdego z zawodników. Dzięki lepszym warunkom fizycznym Grubasów wygrali walkę na tablicach. Najwięcej zbiórek zanotowali: Piątek (10zb, 2pkt) oraz Węgierek (7zb, 7pkt). W 3B Team fatalnie zagrał Kaleta. Jego skuteczność wynosiła tylko 30%. Większość zdobytych punktów rzucił z kontry. Widać, że to nie był jego dzień. Mimo to miał największą zdobycz punktową w drużynie (13pkt). Poza nim nieźle zagrał M.Nowak (8pkt, 5zb, 5as). Szkoda, że jeden z liderów – Rzeszowski oddał tylko 3 rzuty z gry (wszystkie celne) i zdobył zaledwie 8 „oczek”. Przy jego możliwościach to zbyt mało i powinien być bardziej aktywny w ataku.


Podsumowując, Grubasy wygrali dzięki lepszym warunkom fizycznym, a także skutecznej grze obwodowych graczy. Młodsza drużyna próbowała „zabiegać” przeciwnika i dużo grać z kontry. W sobotę jednak to nie wystarczyło. Zabrakło skuteczności na półdystansie i dystansie (2/14 z 3). Oba teamy miały podobną liczbę asyst i przechwytów. Co ciekawe Grubasy zanotowały 17 strat przy 11 przeciwnika, ale nie przełożyło się to na końcowy wynik. Następny i być może decydujący mecz odbędzie się 11 maja.

18.30 Basket Star – Mafia 71:31

Drugim spotkaniem półfinałowym playoffów był pojedynek pomiędzy Basket Starem a Mafią. Aktualny mistrz w pierwszej rundzie pokazał, że znajduje się w wysokiej dyspozycji i z pewnością łatwo nie odda tytułu. Kluczem do zwycięstwa w spotkaniu było powstrzymanie najlepszego strzelca ligi Pawła Walczyka, który rzucał jedynie na 28% skuteczności, co pozwoliło na odniesienie spokojnego zwycięstwa.

Mecz rozpoczął się od twardej obrony, co skutkowało małą ilością celnych rzutów i stratami po obu stronach. Po 5 minut wynik na tablicy (8:2) pokazywał, że to Basket lepiej radzi sobie z takim sposobem gry a ich liderem jak zwykle był Marcin Kot, który zdobył w tym czasie 5 punktów i zanotował kilka zbiórek w obronie. Kolejne minuty nie zmieniły zbyt wiele w stylu budowania akcji obu drużyn. Wiele strat i walka pod tablicami pozwalało sądzić, iż mecz będzie do końca wyrównany. Wynik po pierwszej kwarcie wynosił 15:7, a po stronie przegrywających punkty zdobywał jedynie Walczyk, który w ostatnich sekundach trafił za trzy. Druga kwarta to szybkie dwie trójki lidera Mafii, dzięki czemu różnica między zespołami wynosiła zaledwie 4 punkty. Na tablicach dobrze wspomagał go Łukasz Wdowik, co z pewnością dodało im wiatru w żagle. Basket Star spokojnie podszedł do takiego obrotu spraw i konsekwentnie grał swoje akcje, co przynosiło kolejne punkty Kota, Ziewca oraz Skowrońskiego, który również dobrze pracował na desce w obronie. 29:20 do przerwy. Spekulacje publiczności na temat niespodzianki były w dalszym ciągu realne. Trzecia kwarta dała nam jednak szybko odpowiedz pytanie, która z drużyn zwycięży. Nie była to jedynie zasługa Basketu, a Mafii, która rozluźniła obronę i pozwalała sobie wrzucać łatwe punkty spod kosza. Run 13:0 dla Basket Staru i pierwsze punkty Mafii dopiero po 5:40 minutach kwarty, kiedy to akcją coast to coast popisał się Rajch. Na trzy minuty przed końcem kwarty Basket stracił Imielę, który musiał opuścić parkiet z powodu przekroczonego limitu fauli. Trójkę trafił Rajch, jednak było to zbyt mało na silną ekipę ze Starachowic i kwarta zakończyła się 49:25. Ostatnia kwarta nie pozostawiła złudzeń, która z drużyn jest lepsza. Basket wyraźnie pewny swego pokazał publiczności dużo efektownej gry jak choćby alley oop Przygody do Brzozowskiego czy szybkie akcje kończone spod samego kosza przez Kota oraz Skowrońskiego. Ostateczny wynik 71:31 nie daje zbyt dużych szans Mafii na urwanie nawet jednego meczu w tej rywalizacji.

Podsumowując, cała szóstka ze Starachowic zasługuje na pochwałę, począwszy od Kota, który rzucił 30 punkt, przez Brzozowskiego, który wykonał bardzo dobrą robotę w obronie przeciwko Walczykowi a na Ziewcu kończąc, który był zaledwie 2 punkty od triple double. Jeśli chodzi o Mafię to ciężko o wyróżnienia. Z pewnością lepiej mógł zaprezentować się Walczyk, który pomimo 24 punktów nie może zaliczyć spotkania do udanych. Na tablicach dobry występ zaliczył wcześniej wspomniany Łukasz Wdowik, kończąc mecz z 9 zbiórkami na koncie. Pozostali zawodnicy nie potrafili znaleźć sposobu na siebie w tym pojedynku, co odzwierciedlają statystyki. Mamy jednak dobrą informację: na naszej stronie zamieszczone zostało wideo z meczu, co być może pozwoli na rozpracowanie przeciwnika i zaskoczenie w kolejnym pojedynku, który będzie miał miejsce dopiero 11 maja ze względu na przerwę spowodowaną długim weekendem majowym.


Spotkania rewanżowe odbędą się  w sobotę  11 maja 2013. Godzina 17.00 Grubasy - 3B Team, godz.18.00 Bakset Star - Mafia. Ewentualne trzecie decydujace o awansie spotkania zostaną rozegrane w niedzielę 12 maja 2013.
































skarzyskibasket.pl,Foto:Zbyszek Biber

pierwsin
{fcomments}
Zbyszek Biber's Avatar

Zbyszek Biber

Redaktor i fotoreporter portalu skarzysko24.pl od 2011 roku.
+48 508 12 72 16 | zb@skarzysko24.pl

- Reklama -
dompogrzebowy_out.jpg
Najnowsze artykuły
Zaproszenia
- Reklama -
Dobre Fotki Mariusz Busiek
Ostatnio komentowane
Ostatnio popularne
    Na naszym Fecebooku
    Redakcja
    ul. Paryska 232A/3
    26-110 Skarżysko-Kamienna
    +48 663 01 55 99
    +48 508 12 72 16
    kontakt@skarzysko24.pl
    Nota prawna

    Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

    Logowanie