Łukasz Łoboda zawodnik UKS Relaks został Wicemistrzem Polski w kickboxingu w low-kick
W miniony weekend odbyły się w Otwocku Mistrzostwa Polski Seniorów w kickboxingu w wersji low-kick. Na ważeniu stawiło się 85 mężczyzn i 18 kobiet z 36 klubów. Wśród najbardziej znanych i utytułowanych byli: Dawid Kasperski (UKS Puncher Wrocław), Radosław Paczuski (Uniq Fight Club Warszawa), Michał Królik (Paco Team Katowice) czy chociażby Iwona Nieroda (UKS Diament Pstrągowa). Jak to bywa w walkach pełno kontaktowych nie obyło się bez niespodzianek. A za jedną z nich można uznać wywalczenie tytułu wicemistrza Polski przez zawodnika UKS Relaks Łukasza Łobodę.
Łukasz rywalizował w kategorii -57 kg, uważanej przez wielu obecnych na zawodach trenerów za jedną z najmocniej obsadzonych kategorii wagowych rozgrywanych mistrzostw. Wśród siedmiu zawodników znaleźli się: Patryk Kuryłek (MKS Wicher Kobyłka) - Mistrz Polski seniorów kick-light z tego roku, Sebastian Słoń (Sportowy Klub Kickboxing Kielce) - Mistrz Polski seniorów low-kick z 2014, czy też Michał Marszał (Golden Dragon Bydgoszcz) - Mistrz Polski seniorów low-kick z 2015. Jak pamiętamy, Łukasz Łoboda był do tej pory wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski ale w kategorii juniora.
Spośród trzech wymienionych rywali Łukaszowi przyszło się zmierzyć z Michałem Marszałem, ale to dopiero w finale. O tym za chwilę, bo najpierw w walce ćwierćfinałowej nasz zawodnik skrzyżował rękawice z Przemysławem Kmiecikiem (Sportowy Klub Kickboxing Kielce). Kmiecik od pierwszych momentów walki przypuścił szturm, jednakże w jego poczynaniach brakowało dokładności przy bardzo dobrej obronie i kontrze ze strony Łukasza. Skrupulatnie zbierał on punkty i niezagrożony jednogłośnie wygrał walkę awansując do półfinału. W tym momencie można było powiedzieć, że plan minimum został wykonany. Kolejnym przeciwnikiem w walce o finał był Robert Ułasiuk (TKKF Ognisko Siedleckie Siedlce) , o dyspozycji którego Łukasz wraz z trenerem Piotrem Lubeckim nic nie wiedzieli albowiem wszedł on do półfinału bez walki. Na pierwszy rzut oka Ułasiuk posiadał lepsze warunki fizyczne, był wyższy i miał dłuższy zasięg. Walka miała podobny przebieg jak poprzednia z tym, że przeciwnik Łukasza nie przeprowadzał tak agresywnych ataków jak wcześniej Kmiecik. Pozwoliło to Łukaszowi na inicjowanie ataków a potem przepuszczając kontrataki rywala skutecznie ponawiał atak. Tak więc w ładnym stylu Łukasz wygrał kolejną walkę.
Przyszedł więc czas na finał ze wspomnianym wcześniej Michałem Marszałem. Po tym co Marszał pokazał w dwóch wcześniejszych walkach ze Słoniem i Kuryłkiem, wiadomo było, że nie będzie łatwo. Dało się zauważyć, że jest on silniejszy fizycznie, dysponuje większą dynamiką i jedynie bardzo dobrze realizowany plan taktyczny może przynieść sukces. Niestety, to się nie udało. Łukaszowi brakło trochę sił a przyczynić się do tego mogły, w ostrych wymianach, nieczysto zadawane w tył głowy ciosy za co Marszał został upomniany przez sędziego. Pozostało więc cieszyć się ze wspaniałego debiutu w gronie seniorów i zdobytego srebrnego medalu.
Miejmy nadzieję, że Łukasz będzie dostarczał nam jeszcze więcej radości ze swoich sukcesów.













skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1