Pięściarze z regionu sparowali podczas "Szóstej soboty bokserskiej"
Do tej pory soboty bokserskie odbywały się w Akademii Holistycznej przy ul. Tysiąclecia 12, gdzie siedzibę miał Skarżyski Klub Bokserski. Teraz, gdy AH otworzyła swoją filię przy ul. Rejowskiej (w Kombinacie Formy) pięściarze mają postawiony ring i tam prowadzą zajęcia.
Po długiej przerwie spowodowanej obostrzeniami związanymi z korona wirusem w końcu można było zorganizować sparingi bokserskie. Na zaproszenie Skarżyskiego Klubu Bokserskiego odpowiedziało kilka klubów z regionu świętokrzyskiego oraz goście z Łodzi, Lublina czy Radomia.
- Mamy gości z Radomia, Kielc, Lublina, Radomska , Łodzi, Ostrowca Świętokrzyskiego, Wiśniówki. Kluby wystawiły swoich zawodników do springów. Oczywiście mamy też reprezentację Skarżyskiego Klubu Bokserskiego W sumie odbyło się 25 walk w różnych kategoriach wiekowych, ponad 50 zawodniczek i zawodników na ringu – zaznacza Krzysztof Ogłoza, trener Skarżyskiego Klubu Bokserskiego.
Walki odbyły się w różnych kategoriach wiekowych. Wszystkie były niezwykle ciekawie i interesujące. Młodzi pięściarze niejednokrotnie pokazali charakter i wolę walki. Do Skarżyska przyjechał m.in. złoty medalista mistrzostw Polski, zawodnik kadry narodowej Paweł Bracha z Radomiaka Radom. Oczywiście nie mogło zabraknąć jednego z zawodowych pięściarzy Skarżyskiego Klubu Bokserskiego Mateusza Orynka.
- Kluby lubią do nad przyjeżdżać, bo tu jest dobra atmosfera, wszystko jest w duchu sportowym i można zobaczyć pojedynki na dobrym poziomie. Wszyscy czekali z niecierpliwością na ten moment, aby w końcu wejść do ringu. Żeby zawodnicy się rozwijali muszą walczyć. Podczas takich walk jest stres, są emocje i nerwy, to zupełnie inne nastawienie niż na treningu– powiedział Krzysztof Ogłoza













skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1