Pewne zwycięstwo STS-u (foto)-u.
W trzecim meczu o utrzymanie w II lidze siatkarze skarżyskiego STS-u pokonali podopiecznych trenera Ryszarda Krawca - Górnika Siemanowice Śląskie 3:1.
Pierwsze akcje spotkania to walka punkt za punkt. Dopiero od stanu 12:12 nasi zawodnicy narzucili swoje tempo gry. Trzy trudne zagrywki Błażeja Krzyształowicza oraz skuteczne ataki niezawodnego Marcina Szumielewicza pozwoliły wyjść na prowadzenie 20:16. Do końca seta STS systematycznie powiększał przewagę zwyciężając ostatecznie 25:17.
Na początku drugiej partii podopieczni trenera Andrzeja Urbańskiego wypracowali przewagę 9:5, głównie dzięki skutecznym atakom Krystiana Lisowskiego. Chwila dekoncentracji w naszej drużynie i Górnik zdobywa kilka punktów z rzędu, nie oddając prowadzenia do końca seta, zwycieżając do 21.
Trzeci set od mocnego uderzenia rozpoczęli zawodnicy STS (3:0). Górnik miał duże problemy z przyjęciem rotacyjnej zagrywki Patryka Akali, a co za tym idzie praktycznie nie istnieli w ataku. Jedynie Albert Semeniuk - doskonale znany i lubiany wśród sympatyków STS-u, starał się skutecznie kończyć swoje piłki. Od stanu 21:15 STS kontrolował przebieg gry, zwyciężając 25:21.
W czwartej odsłonie od pierwszego gwizdka sędziego zawrzała zacięta walka punkt za punkt. Przy stanie 11:11 na zagrywkę udał się Patryk Akala i po raz kolejny kilka zagrywek z rzędu pozwoliło wyjść na prowadzenie 15:11. Wtedy o czas poprosił trener Górnika. Przerwa w grze podziałała mobilizująco na przeciwników i po kilku minutach na tablicy oglądaliśmy wynik 16:17 dla gości. Na szczęście dał o sobie znać Piotr Brojek, który kilka razy efektownie blokował ataki Górnika. Podczas drugiej przerwy dla gości, przy stanie 20:17 dla STS-u, po hali niosło się głośne "To już jest koniec..." Na nasz zespół podziałało to bardzo mobilizująco i STS dyktował warunki gry już do końca spotkania, zwycieżając 25:21 i w całym meczu 3:1!
Kolejne spotkania barażowe - tym razem z III ligowcem - skarżyski STS rozegra 10 i 17 kwietnia.
STS Skarżysko-Kamienna - Górnik Siemianowice Śląskie 3:1 (25:17, 21:25, 25:21, 25:21)
STS: Akala, Brodawka, Brojek, Lisowski, Krzyształowicz, Szumielewicz, Szataniak (libero) oraz Golonka, Szumielewicz, Waligóra, Kuźdub
Górnik: Masłoń, Bauer, Kożuch, Mikołajczyk, Świerczyna, Semeniuk, Kolczok (libero) oraz Sznicer, Tyl, Chudzik, Sobaś



























































Milena i Darek, Foto: Mariusz Busiek, Albert Gula

Pierwsze akcje spotkania to walka punkt za punkt. Dopiero od stanu 12:12 nasi zawodnicy narzucili swoje tempo gry. Trzy trudne zagrywki Błażeja Krzyształowicza oraz skuteczne ataki niezawodnego Marcina Szumielewicza pozwoliły wyjść na prowadzenie 20:16. Do końca seta STS systematycznie powiększał przewagę zwyciężając ostatecznie 25:17.
Na początku drugiej partii podopieczni trenera Andrzeja Urbańskiego wypracowali przewagę 9:5, głównie dzięki skutecznym atakom Krystiana Lisowskiego. Chwila dekoncentracji w naszej drużynie i Górnik zdobywa kilka punktów z rzędu, nie oddając prowadzenia do końca seta, zwycieżając do 21.
Trzeci set od mocnego uderzenia rozpoczęli zawodnicy STS (3:0). Górnik miał duże problemy z przyjęciem rotacyjnej zagrywki Patryka Akali, a co za tym idzie praktycznie nie istnieli w ataku. Jedynie Albert Semeniuk - doskonale znany i lubiany wśród sympatyków STS-u, starał się skutecznie kończyć swoje piłki. Od stanu 21:15 STS kontrolował przebieg gry, zwyciężając 25:21.
W czwartej odsłonie od pierwszego gwizdka sędziego zawrzała zacięta walka punkt za punkt. Przy stanie 11:11 na zagrywkę udał się Patryk Akala i po raz kolejny kilka zagrywek z rzędu pozwoliło wyjść na prowadzenie 15:11. Wtedy o czas poprosił trener Górnika. Przerwa w grze podziałała mobilizująco na przeciwników i po kilku minutach na tablicy oglądaliśmy wynik 16:17 dla gości. Na szczęście dał o sobie znać Piotr Brojek, który kilka razy efektownie blokował ataki Górnika. Podczas drugiej przerwy dla gości, przy stanie 20:17 dla STS-u, po hali niosło się głośne "To już jest koniec..." Na nasz zespół podziałało to bardzo mobilizująco i STS dyktował warunki gry już do końca spotkania, zwycieżając 25:21 i w całym meczu 3:1!
Kolejne spotkania barażowe - tym razem z III ligowcem - skarżyski STS rozegra 10 i 17 kwietnia.
STS Skarżysko-Kamienna - Górnik Siemianowice Śląskie 3:1 (25:17, 21:25, 25:21, 25:21)
STS: Akala, Brodawka, Brojek, Lisowski, Krzyształowicz, Szumielewicz, Szataniak (libero) oraz Golonka, Szumielewicz, Waligóra, Kuźdub
Górnik: Masłoń, Bauer, Kożuch, Mikołajczyk, Świerczyna, Semeniuk, Kolczok (libero) oraz Sznicer, Tyl, Chudzik, Sobaś



























































Milena i Darek, Foto: Mariusz Busiek, Albert Gula












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1