STS nadal niepokonany we własnej hali (foto+audio)
Siatkarze skarżyskiego STS-u są nadal drużyną niepokonaną we własnej hali. Tym razem podopieczni Konrada Korzeniowskiego pokonali zespół beniaminka drugiej ligi MOSiR Bochnia 3-1 (19:25, 25:21,25:16,25:20).
Gospodarze tylko raz oddali inicjatywę przyjezdnym, a miało to miejsce w pierwszym secie. Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla gości, którzy szybko osiągnęli przewagę i odskoczyli siatkarzom STS-u na cztery punkty. Gospodarze zaczęli odrabiać straty kiedy przegrywali już 7:3 zdołali zbliżyć się na jeden punkt do zespołu gości. Niestety słabsza postawa naszych siatkarzy w końcówce seta sprawiła,że MOSiR prowadził w pewnym momencie spotkania 20:13 i już do końca pierwszego seta goście z Bochni nie dali sobie odebrać prowadzenia i pierwszy set zakończył się przegraną naszych siatkarzy 19:25.
Rozdrażnieni takim obrotem spotkania siatkarze STS-u szybko wzięli się do roboty w drugim secie, który rozpoczął się dla nich od dwupunktowego prowadzenia. W połowie drugiego seta goście zdołali doprowadzić do remisu i było 12:12. Przy kolejnym remisie STS zdołał zdobyć cztery punkty z rzędu i prowadził 20-16. Już do końca drugiego seta siatkarze STS-u nie pozwolili na odebranie sobie prowadzenia wygrywając 25:21.
Trzeci set również należał do naszych siatkarzy. Dobre ataki Pilarczyka oraz Szumielewicza sprawiły,że zespół STS-u wygrał trzeciego seta 25-16.
W czwartym secie ponownie obserwowaliśmy dobrą grę naszych siatkarzy. Początek seta to prowadzenie STS-u 4-2. Później asem serwisowym popisał się Marcin Szumielewicz i nasz zespół prowadził już 7:3. Później do głosu doszli goście, którzy zdołali zdobyć trzy punkty z rzędu zmniejszając prowadzenie naszego zespołu do jednego punktu. Na szczęście skuteczne ataki Staniewskiego i Akali pozwoliły naszemu zespołowi na osiągnięcie przewagi, która wynosiła w pewnym momencie już siedem punktów. W końcówce seta MOSiR zdołał jeszcze zmniejszyć przewagę,ale ostatnie zdanie należało do naszych siatkarzy, którzy wygrali 25:20 czwartego seta odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu we własnej hali.
Zawodnikiem spotkania został wybrany Krystian Lisowski, który otrzymał pamiątkową statuetkę z rąk członka zarządu STS-u Krzysztofa Pastuszki
Za tydzień podopieczni Konrada Korzeniowskiego zagrają w Ropczycach z tamtejszymi Błękitnymi. Przed własną publicznością siatkarzy STS-u zobaczymy 26 listopada w spotkaniu z Wawelem Kraków.
STS Skarżysko-MOSiR Bochnia 3-1 (19:25, 25:21,25:16,25:20)
STS Skarżysko: Akala,Pilarczyk, Kruk,Staniewski,Czekaj,Lisowski, Marcin Szumielewicz, Nieboj
Gospodarze tylko raz oddali inicjatywę przyjezdnym, a miało to miejsce w pierwszym secie. Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla gości, którzy szybko osiągnęli przewagę i odskoczyli siatkarzom STS-u na cztery punkty. Gospodarze zaczęli odrabiać straty kiedy przegrywali już 7:3 zdołali zbliżyć się na jeden punkt do zespołu gości. Niestety słabsza postawa naszych siatkarzy w końcówce seta sprawiła,że MOSiR prowadził w pewnym momencie spotkania 20:13 i już do końca pierwszego seta goście z Bochni nie dali sobie odebrać prowadzenia i pierwszy set zakończył się przegraną naszych siatkarzy 19:25.
Rozdrażnieni takim obrotem spotkania siatkarze STS-u szybko wzięli się do roboty w drugim secie, który rozpoczął się dla nich od dwupunktowego prowadzenia. W połowie drugiego seta goście zdołali doprowadzić do remisu i było 12:12. Przy kolejnym remisie STS zdołał zdobyć cztery punkty z rzędu i prowadził 20-16. Już do końca drugiego seta siatkarze STS-u nie pozwolili na odebranie sobie prowadzenia wygrywając 25:21.
Trzeci set również należał do naszych siatkarzy. Dobre ataki Pilarczyka oraz Szumielewicza sprawiły,że zespół STS-u wygrał trzeciego seta 25-16.
W czwartym secie ponownie obserwowaliśmy dobrą grę naszych siatkarzy. Początek seta to prowadzenie STS-u 4-2. Później asem serwisowym popisał się Marcin Szumielewicz i nasz zespół prowadził już 7:3. Później do głosu doszli goście, którzy zdołali zdobyć trzy punkty z rzędu zmniejszając prowadzenie naszego zespołu do jednego punktu. Na szczęście skuteczne ataki Staniewskiego i Akali pozwoliły naszemu zespołowi na osiągnięcie przewagi, która wynosiła w pewnym momencie już siedem punktów. W końcówce seta MOSiR zdołał jeszcze zmniejszyć przewagę,ale ostatnie zdanie należało do naszych siatkarzy, którzy wygrali 25:20 czwartego seta odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu we własnej hali.
Zawodnikiem spotkania został wybrany Krystian Lisowski, który otrzymał pamiątkową statuetkę z rąk członka zarządu STS-u Krzysztofa Pastuszki
Za tydzień podopieczni Konrada Korzeniowskiego zagrają w Ropczycach z tamtejszymi Błękitnymi. Przed własną publicznością siatkarzy STS-u zobaczymy 26 listopada w spotkaniu z Wawelem Kraków.
STS Skarżysko-MOSiR Bochnia 3-1 (19:25, 25:21,25:16,25:20)
STS Skarżysko: Akala,Pilarczyk, Kruk,Staniewski,Czekaj,Lisowski, Marcin Szumielewicz, Nieboj

{mp3}korzeniowski_12_11_2011{/mp3}

Robert Banaszak-trener MOSiR Bochnia
{mp3}banszek_12_11_2011{/mp3}




































































































M.Busiek, Foto: Mariusz Busiek












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1