ALPK: Za nami pierwsze spotkania półfinałowe. Wygrywali faworyci
Demony – Erbel 60:42
W pierwszym meczu play-off stanęły przeciwko sobie Demony i Erbel. Niespodzianki nie było. Demony powolnym tempem zaczęli zwycięski mecz. Początek meczu nie należał do widowiskowych. Obfitował on w dużą ilość nieskutecznych akcji z obu stron boiska. Wyglądało to trochę jakby żadna drużyna nie miała pomysłu na grę. W pierwszych minutach Demony jak i Erbel wyprowadzali akcje za akcją, która w większości kończyła się nietrafionym koszem bądź stratą. Nieskuteczność Erbla doskonale na desce w obronie wykorzystał Tomasz Gos zbierając 6 piłek i kończąc mecz z sumą 10 zbiórek, zaraz za nim uplasował się Swajdo z 9 zbiórkami. O ile Demony mieli ogromną przewagę w zbiórkach w obronie, to w ataku była to wyrównana walka. Co może dziwić, gdyż Demony przewyższali swoich przeciwników warunkami fizycznymi. Z minuty na minutę Demony powiększali swoją przewagę nie tracąc jej do końca meczu. Najlepszymi strzelcami meczu ze strony Demonów po raz kolejny byli Michalski 16 pkt. i P.Odzimkowski 15 pkt. W drużynie Erbla najlepiej pod względem punktów popisali się Wierzbowski 13 pkt., (jako jedyny zawodnik skończył mecz ze 100% skutecznością 3/3 za 3 punkty) oraz Bilski 10 pkt. Po połowie meczu Demony nabierali rozpędu i zaskakiwali już wieloma dobrymi akcjami, piłka przechodziła częściej przez kilku zawodników, zwolnienie tempa gry i mądrzejsze rozdawanie podań pozwoliło powiększać wynik. Erbel natomiast grał za bardzo chaotycznie, bez dobrego rozegrania, co pokazują statystyki- tylko 4 asysty na całą drużynę. Demony znacząco prześcignęli Erbel także pod względem przechwytów, ale na uwagę zasługuje fakt, że obie drużyny miały porównywalną ilość strat. Demony zaliczyli swój rekord w ilości strat w tej edycji, bo aż 14. Kolejny mecz pokazał, że mimo słabszych warunków można nawiązać walkę na każdej płaszczyźnie. Młodszy zespół Erbla, w którym występuję także trener R. Frączkiewicz (w sobotę tylko 1/10 z gry) powinni lepiej ułożyć grę i grać bardziej zespołowo. Zabrakło im zawodnika, który mógłby wziąć grę na swoje barki.
Erbel powinien wyciągnąć wnioski z porażki i znaleźć pomysł na przeciwników. Natomiast Demony mimo dużej roszady zawodników zaliczył chyba najsłabszy mecz w tej edycji. Jeśli tak dalej pójdzie Erbel głodny wygranej może sprawić wiele kłopotów faworyzowanej drużynie
Stan rywalizacji: 1-0 dla Demonów
Dolna Kamienna – Basket Star 36:64
Spotkanie, w którym jak przewidywaliśmy ekipa ze Starachowic będąca zdecydowanym faworytem tej serii pewnie pokonała największe zaskoczenie pierwszej rundy play-off - Dolną Kamienną. Od pierwszych akcji Basket miał już kilkupunktową przewagę (około 6-8 punktów), Dolna grała całkiem nieźle, ale często nieskutecznie i doświadczeni przeciwnicy to wykorzystywali zdobywając punkty spod samego kosza po ułożonych akcjach lub kontratakach. Warto zaznaczyć, że już w 1 kwarcie kontuzję złapał podstawowy podkoszowy Staru, najlepszy zawodnik ligi sprzed 3 lat – S.Sobieraj (ciekawe czy „wykuruje się” na spotkanie finałowe), a mimo to jego team systematycznie powiększał przewagę i ostatecznie wyniosła ona 28 punktów, a więc widać jednak różnicę klas między tymi drużynami. Kamienna ambitnie walczyła i nie poddawała się, ale w tej serii faworyt jest tylko jeden i będzie im bardzo ciężko wygrać kolejne spotkanie i doprowadzić do wyniku 1-1. Statystycznie mogłoby się wydawać, że mecz był wyrównany. Dosyć podobna ilość zbiórek obu ekip (Basket 24, Dolna 19), asyst (Basket 15, Dolna 11), ale różnica punktowa wynika z dużo lepszej skuteczności starachowiczan (57%) przy tylko 38% Kamiennej. Indywidualnie już tradycyjnie wyróżniał się Kot (20pkt, 6zb, 8/12 z gry), przy kontuzji drugiego strzelca Staru świetnie spisali się Skowroński (19pkt, 5zb, 8/12 z gry) oraz zwykle rozdający piłki Ziewiec, który tym razem rzucił także sporo punktów (19pkt, 6zb, 4as, 3prz) i zanotował najwyższy wskaźnik eval w drużynie. W Dolnej najwięcej „oczek” miał Fijałkowski (21pkt, 7zb, 9/17 z gry), ale poza nim reszta ekipy zdobyła zaledwie 15 punktów i zdecydowanie zabrakło ich wsparcia. Reasumując Kamienna ma raczej znikome szanse na wygranie choćby jednego meczu w tej serii, ale kto wie? Gdyby kilku zawodników wspomogło „Fijoła” i zagrało na swoim najlepszym poziomie mają szanse powalczyć, biorąc pod uwagę, że jest to bardzo ambitna drużyna, a Basketowi może zabraknąć motywacji i po prostu mogą troszkę „przejść obok meczu”.
Jak będzie? Przekonamy się już w sobotę. Zapraszamy na halę już od 15!
Stan rywalizacji: 1-0 dla Basket Staru




































































Przybliżone statystyki dla poszczególnych drużyn:
Demony:

Erbel:

Basket Star:

Dolna Kamienna:

Zapraszamy na nasz profil na:
https://www.facebook.com/FanpageLPKA
funpage LPKA, Foto: Mariusz Busiek













skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1