Porażka STS-u z AKS Rzeszów w trzecim spotkaniu fazy play-off(audio)
Pierwszy set sobotniego spotkania dobrze rozpoczął się dla podopiecznych Konrada Korzeniowskiego, którzy po paru udanych zagraniach wypracowali sobie przewagę punktową. Dobrze w pierwszym secie prezentował się Krystian Lisowski, który skutecznie kończył ataki skarżyszczan. Na pochwałę zasługuje też gra Patryka Akali. Goście z Rzeszowa wyglądali na nieco zagubionych, co kosztowało ich porażką w pierwszym secie 20-25.
W drugim secie gra się wyrównała. Kibice obejrzeli w tym czasie sporo ciekawych zagrań zarówno z jednej jak i z drugiej strony. W końcówce drugiego seta zespół STS wypracował sobie przewagę punktową. Niestety w decydującym momencie gospodarze popełnili kilka błędów i siatkarze AKS-u zdołali zmniejszyć stratę do naszego zespołu, by w końcówce spotkania przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Drugi set zakończył się wygraną AKS Rzeszów 27-25.
W trzecim secie ponownie obserwowaliśmy wyrównaną grę obu zespołów. Końcówka trzeciego seta znowu należała do gości z Rzeszowa, którzy pokonali nasz zespół 25:23.
W czwartym secie zespół STS-u ruszył do zdecydowanych ataków. Po skutecznych atakach i dobrym bloku nasz zespół wypracował sobie przewagę punktową. W pewnym momencie było już 15-11 dla zespołu STS-u. Dobrze w tym okresie gry prezentował się Marcin Szumielewicz. Przy stanie 17-12 trener gości poprosił o drugi czas. Przy stanie 18-14 dla zespołu STS-u set wkroczył w decydującą fazę. W tym czasie gra się wyrównała. Siatkarze AKS-u zmniejszyli stratę do naszego zespołu do dwóch punktów i było 19-21. Przy stanie 24-22 o drugą przerwę poprosił trener gospodarzy. Końcówka seta należała do podopiecznych Konrada Korzeniowskiego, którzy ostatecznie pokonali siatkarzy AKS-u 25-23 i wyrównali stawkę rywalizacji na 2-2.
Piąty set rozpoczął się od zagrywki AKS-u, ale pierwszy punkt zdobyli nasi siatkarze. Skutecznie atakował Patryk Akala. Pierwsza część piątego seta należała do wyrównanych. Raz na prowadzenie wychodzili siatkarze STS-u,a drugi raz to siatkarze STS-u byli górą. Przy stanie 6-4 dla AKS-u trener gospodarzy poprosił o czas. Po tej przerwie nasi siatkarze zdołali odpracować dwupunktową stratę. Pierwsza część piątego seta zakończyła się prowadzeniem zespołu STS-u 8-7.
Druga część piątego seta rozpoczęła się od zagrywki naszych siatkarzy - niestety popsutej. Po nieskutecznym ataku Marcina Szumielewicza goście objęli prowadzenie 9-8.
Przy stanie 11-10 dla gości zagrywkę popsuł Krystian Lisowski. W kolejnej akcji skutecznym blokiem popisali się goście i było już 13-10 dla siatkarzy AKS-u. Niestety w kolejnej akcji Marcin Szumielewicz nieskutecznie atakował i pierwszą piłkę meczową mieli siatkarze AKS-u.
Przy stanie 14-11 dla AKS-u skutecznie atakował Krystian Lisowski. Końcówka piątego seta należała do siatkarzy z Rzeszowa, którzy ostatecznie pokonali nasz zespół 15-12 wygrywając w całym meczu 3-2.
Teraz przed naszymi zawodnikami zasłużony odpoczynek. Ponownie na wspólnym treningu siatkarze STS-u spotkają się za dwa tygodnie. Miniony sezon należy uznać do jak najbardziej udanych. Awans do pierwszej czwórki fazy play-off to największy sukces w historii występów na drugoligowych parkietach drużyny siatkarskiej ze Skarżyska.
STS Skarżysko Kamienna – AKS Rzeszów 2:3 (25:20, 25:27, 23:25, 25:23, 12:15).
STS: Brojek, Akala, Lisowski, Staniewski, Pilarczyk, Michał Szumielewicz, Nieboj oraz Marcin Szumielewicz, Czekaj.

Konrad Korzeniowski-trener STS Skarżysko
{mp3}korzeniowski_24_03_2012{/mp3}










































































M.Busiek, Foto: Mariusz Busiek














skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1